Koszty leczenia antybiotykami.

 

Antybiotyki uważano kiedyś za opłacalny środek leczenia chorób. Korzyść – zwalczenie infekcji – usprawiedliwiała zazwyczaj koszt leczenia. W miarę wprowadzania na rynek kosztowniejszych  preparatów przeznaczonych do leczenia pospolitych zakażeń nie zagrażających życiu, można rozważać kwestię kuracji.  Środki o tym samym działaniu oferowane konsumentowi, różnią się czasem drastycznie ceną.

Na przykład Keflex kosztuje w Stanach Zjednoczonych dziewięćdziesiąt siedem dolarów za dziesięciodniową serię tabl. 500mg. Sam zaś wkład substancji czynnej kosztowałby zaledwie trzydzieści dolarów.

 

Istnieją również koszty ponoszone przez społeczeństwo ( nie wspominając o skutkach ubocznych) . Rocznie wydaje się ponad 500 mln dolarów na  antybiotyki stosowane w zwalczaniu infekcji ucha. Badania wykazały, że u wielu dzieci zażywających antybiotyki nie znaleziono ani śladu bakterii chorobotwórczych, co oznacza niepotrzebne stosowanie leków bakteriobójczych w 30-50% przypadków.

W 1983 roku z grubsza licząc około połowa pacjentów zgłaszających się do lekarza ze zwykłym przeziębieniem otrzymała recepty na antybiotyki. Lekarstwa te nie mogą w żaden sposób przyczynić się do zwalczania przeziębienia, bo jest to zakażenie wirusowe. A 80% przypadków zapalenia migdałków ma podłoże wirusowe, lecz większość pacjentów otrzymuje antybiotyki.
Jeszcze inna dolegliwość – zapalenie pochwy – często bywa bezpośrednim skutkiem zażywania antybiotyków. Leczenie tej chorób oznacza setki tysięcy wizyt w gabinetach lekarskich, których można było uniknąć.
/Fragmenty książki „Ominąć antybiotyki” – Michael A Schmidt/

 

Koncerny zarabiają

Dziesięć największych amerykańskich firm farmaceutycznych zarabia w sumie więcej niż wszystkie pozostałe zaliczane do pierwszej pięćsetki magazynu Fortune.

Wskaźnik zysku tak zwanej „big farma” jest kilka razy większy niż firm z innych branż należących do czołówki najlepiej zarabiających. Mimo to, a może właśnie dlatego, firmy amerykańskie wytoczyły kilka lat temu proces biednym państwom afrykańskim za sprowadzanie i produkcję tanich nielicencjonowanych leków na AIDS, choroby, która w Afryce przyniosła już ponad 20 milionów zgonów. W krajach afrykańskich rozprzestrzeniają się również inne groźne choroby, głównie tropikalne, na leczenie których brak środków. Krajów tych nie stać na drogie licencjonowane leki. Koncerny nie chcą zaś produkować leków tanich, gdyż to nie przynosi dostatecznych zysków. Mało tego, że same nie podejmują się albo zaprzestają produkcji nieopłacalnych, ale bardzo potrzebnych leków, odbierają także innym przedsiębiorstwom możliwość ich wytwarzania.

Ogromne profity przemysłu farmaceutycznego, związane są z gwarantowaną długookresową ochroną patentową na produkowane leki. Firma, która dany lek opatentuje, ma wyłączność na jego produkcję i sprzedaż na wiele lat. To zaś pozwala jej dowolnie kształtować ceny leku, które niejednokrotnie przekraczają 20-krotnie koszty produkcji.

Interes społeczny związany z jak najlepszą kondycją zdrowotną populacji stoi w sprzeczności z interesem przemysłu farmaceutycznego, który przede wszystkim dąży do zysku….

….Rosnące wpływy koncernów farmaceutycznych prowadzą do sytuacji, w której to one decydują o głównych kierunkach rozwoju badań nad nowymi preparatami oraz o cenach leków. Koncerny konkurują między sobą, oferując produkty bardzo do siebie podobne lub różniące się tylko nieznacznie, przeznaczając przy tym ogromne sumy na promocję, aby zdobyć najbardziej lukratywne obszary rynku.
(za: Bez Dogmatu, Nr 65 – lato 2005)

Czy wiesz, że firmy farmaceutyczne mają olbrzymi wpływ na kształcenie lekarzy?

Wstyd powiedzieć ale w pewnym sensie kształcą ich na sprzedawców leków. Ty pragniesz być zdrowy co powoduje KONFLIKT Twoich oczekiwań w stosunku do interesów firm farmaceutycznych.

Należy zrozumieć, że farmacja i lekarze zarabiają pieniądze na chorobach i badaniach a nie na zdrowych ludziach!

Zapobieganie reprezentowane przez lobby lekarskie ma na celu zachęcanie do częstszych badań, których wyniki pozwolą na przekonanie Ciebie do wcześniejszego przyjmowania syntetycznych leków z korzyścią dla farmacji.
Tajemnicą poliszynela są korzyści materialne otrzymywane przez gorliwych lekarzy od pośredników-agentów firm farmaceutycznych. John Le Carre stwierdził, że ten przemysł kupuje nawet wybitnych naukowców aby wyrażali przychylne opinie dla swoich syntetycznych leków i fałszowali wyniki badan. Natomiast reporterka Sarah Bosley donosi, że naukowcy przyjmują duże pieniądze od farmacji za umieszczenie ich nazwisk pod artykułami chwalącymi leki, mimo że te artykuły pisali nie oni, ale specjaliści od marketingu. Mamy tu do czynienia z przekrętem na wielką skalę.
Tak długo jak farmacja i lekarze będą robili pieniądze na chorobach, tak długo będzie dochodziło do patologii na wielką skalę, nawet z wywoływaniem chorób u ludzi zdrowych ( The Constant Gardner książka John’a Le Caree Guardian, Journal of the American Medical Association).

Korzyści materialne dostają politycy wielu państw, rządowi urzędnicy, ministrowie zdrowia, posłowie, senatorzy. Farmacja dotuje nawet fundacje żon prezydentów. Nie dotuje niestety oświaty zmierzającej do zapobiegania chorobom.

/Sławomir Nowakowski książka Uroda i Zdrowie /