hormonalna_kobieta

Za i przeciw terapii hormonalnej

 

/ Nigel Hawkes Źródło: The Times/
Jak pokazują badania, hormonalna terapia zastępcza (HTZ) zwiększa ryzyko raka nawet wtedy, gdy kobieta zaprzestanie jej stosowania. Trzy lata po zakończeniu leczenia ryzyko raka piersi pozostaje wyższe o 27 procent, a ryzyko nowotworu innego typu – o 24 procent.

Odkrycia opublikowane w „Journal of the American Medical Association” wskazują, że zagrożenie rakiem utrzymuje się, podczas gdy inne ryzyka, na które narażone są kobiety przyjmujące hormony – jak nadmierna krzepliwość krwi czy udary – powracają do normy.
Ustalenia te są efektem dalszej obserwacji kobiet, które wzięły udział w badaniu Women’s Health Initiative, będącym w 2002 roku źródłem ostrzeżeń przed zwiększonym ryzykiem wystąpienia raka związanego z HTZ.

Po opublikowaniu wyników tamtego badania, popartych w 2003 roku przez wnioski z projektu Million Women Study, około połowa brytyjskich kobiet stosujących HTZ zaprzestała jej przyjmowania.
Całkiem niedawno badanie Women’s Health Initiative zostało skrytykowane za brak rozbicia wyników w odniesieniu do poszczególnych grup wiekowych. Jak twierdzą zwolennicy HTZ, u kobiet po pięćdziesiątce poziom ryzyka jest znacznie niższy.
Badanie Gerardo Heissa z Uniwersytetu Północnej Karoliny objęło 15,7 tysięcy kobiet, których średnia wieku wyniosła 63 lata. Zostały one losowo podzielone na dwie grupy, z których jedna stosowała złożoną HTZ (estrogen wraz z progestagenem), a druga placebo.
W 2002 roku, kiedy naukowcy odkryli zwiększone zagrożenie rakiem piersi oraz chorobami sercowo-naczyniowymi u kobiet przyjmujących HTZ, badanie zostało zakończone. Wszystkim kobietom zalecono zaprzestanie stosowania tabletek. W ramach nowego badania sprawdzono, co działo się z tymi kobietami w ciągu kolejnych trzech lat – aż do roku 2005.
Po upływie tego czasu liczba zawałów serca, udarów i powikłań zakrzepowych u kobiet zarówno z grupy aktywnie leczonej, jak i z grupy, która przyjmowała placebo, była podobna. Oznacza to, że ryzyko sercowo-naczyniowe u kobiet stosujących w przeszłości HTZ uległo znacznemu obniżeniu.
W trakcie stosowania leczenia ryzyko zawału serca było o 29 procent wyższe, niebezpieczeństwo udaru wzrosło o 41 procent, a zagrożenie poważnymi powikłaniami zakrzepowymi było dwukrotnie większe niż w warunkach normalnych. Po zaprzestaniu stosowania HTZ wszystkie te parametry wróciły do normy.
Jednak zwiększone ryzyko raka piersi utrzymywało się niemal na tym samym poziomie po zakończeniu leczenia. U kobiet, które zażywały w przeszłości HTZ, postawiono o 63 rozpoznania raka więcej niż wśród kobiet, które nie brały hormonów, co daje trzy rozpoznania na tysiąc uczestniczek w skali roku.
Marcia Stefanick z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii, współautorka badania, mówi: – Utrzymujące się, zwiększone ryzyko raka piersi rzutuje na ogólny wzrost zagrożenia nowotworami jeszcze przez lata po zakończeniu leczenia estrogenem w połączeniu z progestagenem. Dlatego ważne jest, by nadal obserwować te kobiety.
– Efekt większego ryzyka raka piersi wskutek terapii hormonalnej utrzymuje się nawet po jej zarzuceniu. Wyniki te dowodzą znaczenia regularnego badania piersi przez kobiety i wykonywania mammografii nawet po zaprzestaniu stosowania terapii hormonalnej – wyjaśnia Leslie Ford z amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia, który sponsorował badanie Women’s Health Initiative.
W wynikach badania umieszczono podsumowanie zagrożeń i korzyści nazwane ”indeksem globalnym”, który odnosi się do chorób serca, inwazyjnego raka piersi, udaru, zatorowości płucnej, raka endometrium (wyściółki macicy – przyp. Onet), raka jelita grubego, złamań szyjki kości udowej oraz zgonu. Według tego podsumowania dla kobiet stosujących HTZ zagrożenie zwiększało się o 12 procent – i utrzymywało po zaprzestaniu leczenia.


Strony: 1 2Dalej >>